PROROCY
Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie, wszystko badajcie, a co szlachetne zachowujcie [I list św. Pawła do Tes 5,19-21]
"PAN BÓG NIE UCZYNI NICZEGO, JEŚLI WPIERW NIE OBJAWI SWEGO ZAMIARU SŁUGOM SWOIM, PROROKOM"[ księga. Amosa 3,7]
         PILNE !

 
Intronizacja

TŁUMACZENIE STRONY


 
 
Hosting


 
MSZA ŚW - ODKUPIEŃCZA OFIARA CHRYSTUSA ZA GRZECHY NASZE I CAŁEGO ŚWIATA
 
 
    O, jak  straszne tajemnice dzieją się w czasie Mszy Św.
Wielka tajemnica się dokonuje w czasie Mszy Św.
Z jaką pobożnością powinniśmy słuchać i brać udział w tej śmierci Jezusa. Poznamy kiedyś  co Bóg czyni dla nas w każdej  Mszy św. i jaki w niej dla nas gotuje dar. Jego Boska miłość, tylko na taki dar zdobyć się mogła.  O Jezu,Jezu mój,jak wielkim bólem przeniknięta jest dusza moja, widząc tryskający zdrój żywota z taką  słodyczą i mocą dla każdej duszy.           
[Dzienniczek  świętej  siostry  Faustyny  zeszyt II     [ 914 ] ] .
     
                     Świadectwo Cataliny Rivas
    Poprzez mistyczne doświadczenia spisane przez Catalinę Rivas, boliwijską stygmatyczkę. Pan Jezus i Matka Boża pragną nauczyć nas owocnie uczestni­czyć w tym największym wydarzeniu naszego zbawienia, które uobecnia się w czasie każdej Mszy św. Oto fragmenty zapisków Cataliny:   W święto Zwiastowania, kiedy weszłam do kościoła na Mszę św., Arcybiskup i księża wychodzili już z zakrystii. Matka Boża powiedziała do mnie swoim delikatnym, słodkim, kobiecym głosem: Dzisiaj jest dzień nauki dla ciebie. Pragnę, abyś się mocno skupiła na tym, czego doświadczysz, ponieważ będziesz dzielić się tym z całą ludzkością.
 
Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłam uwagę był chór pięknych głosów, śpiewający z oddali. Chwilami muzyka zbliżała się, a potem oddalała, tak jak szmer wiatru. Arcybiskup rozpoczął Mszę św. i kiedy doszedł do aktu pokuty, Maryja powiedziała: Z głębi serca proś Pana, aby przebaczył ci grzechy, który­mi Go obraziłaś. W ten sposób będziesz mogła godnie uczestniczyć w tym przy­wileju, jakim jest Msza św. Pomyślałam: Jestem przecież w stanie łaski uświęcającej, nie dalej jak wczoraj wyspowia­dałam się.Matka Boża odpowiedziała: Myślisz, że od  wczoraj nie obraziłaś Pana? Pozwól, że przypomnę ci parę wydarzeń. (...) A ty mówisz, że nie zraniłaś Boga? Przyszłaś na ostatnią chwilę, kiedy celebransi wychodzili w procesji odprawiać Mszę św. i zamierzasz uczestniczyć w Niej bez wcześniejszego przygotowania. Dlaczego wy wszyscy przychodzicie na ostatnia chwilę? Powinniście przychodzić wcześniej, aby pomodlić się i poprosić Pana, aby zesłał Swojego Ducha Świętego, by Ten mógł obdarzyć was pokojem i oczyścić od ducha tego świata, od waszych niepokojów, problemów i rozproszenia. On czyni was zdolnymi przeżyć ten tak święty moment. Przecież to jest największy z cudów. Przyszliście przeżywać moment, kiedy Najwyższy Bóg daje swój największy dar, a nie umiecie tego docenić.

Ponieważ był to dzień świąteczny, w kościele rozbrzmiała Chwała na wysokości. Matka Boża powiedziała: Uwielbiaj i błogosław z całej swojej miłości Trójcę Przenajświętszą , uznając, że jesteś jednym  z Jej stworzeń.

Nastąpił moment Liturgii Słowa i Maryja kazała mi powtórzyć: Panie, dzisiaj chcę  słuchać Twojego Słowa i przynieść obfity owoc. Proszę, aby Twój Duch Święty oczyścił wnętrze mojego serca, aby Twoje Słowo wzrastało i rozwijało się w nim. Potem Najświętsza Panna powiedziała: Chcę, abyś uważała na czytaniach i na całej homilii. Pamiętaj, o tym, co mówi Biblia, że Słowo Boże nie wraca dopóki nie wyda plonu. Jeśli będziesz pilnie słuchać, część z tego, co usłyszysz pozostanie w tobie. Powinnaś spróbować przywoływać przez cały dzień te słowa, które zrobiły na tobie wrażenie. Czasem, to mogą być dwa wersy, innym razem lektura całej Ewangelii, a czasem tylko jedno słowo. Smakuj je przez resztę dnia, a stanie się ono częścią ciebie. Życie zmienia się, jeśli pozwoli się, aby Słowo Boże przemieniało osobę. Chwilę później, nastąpiło ofiarowanie i Matka Boża powiedziała: Módl się w ten sposób: „Panie, ofiarowuję Ci się cała, taka, jaką jestem, wszystko, co mam i co mogę. Wszystko wkładam w Twoje ręce. Boże Wszechmogący, przez zasługi Twojego Syna, przemień mnie. Proszę Cię, za moją rodzinę, dobrodziejów, za wszystkich ludzi, którzy walczą przeciw nam, za tych, którzy polecali się moim modlitwom".

    Nagle z ławek zaczęły się podnosić jakieś postacie, których wcześniej nie widziałam. Wyglądało to tak, jakby ze strony każdej osoby obecnej w katedrze, wstała inna osoba. Wkrótce nawa główna zapełniła się młodymi, pięknymi ludźmi. Byli ubrani w lśniąco białe szaty. Matka Boża powiedziała: Patrz, to są Aniołowie Stróże każdej z osób, która znajduje się w kościele. To właśnie w tym momencie twój Anioł Stróż zanosi twoje dary i prośby przed ołtarz Pana. Ich rysy twarzy były bardzo piękne, niemal kobiece, zaś wzrost, budowa ciała oraz ręce - męskie. Nagie stopy nie dotykały ziemi. Część z nich niosła jakby złotą misę z czymś, co promieniowało czystym, złotym światłem. Najświętsza Panna powiedziała: To są Aniołowie Stróże tych ludzi, którzy ofiarują Msze św. w wielu intencjach, i którzy są świadomi tego, co znaczy ta celebracja. Oni mają coś do ofiarowania Panu.
Ofiaruj siebie w tym momencie,  podaruj swoje żale, bóle, nadzieje, smutki, radości, prośby. Pamiętaj, że Msza Św. ma nieskończoną wartość. Z tego względu, bądź hojna w ofiarowywaniu i w prośbach.
Za pierwszymi Aniołami, postępowali następni, którzy mieli puste ręce. Matka Boża powiedziała : To są Aniołowie Stróże ludzi, którzy są tutaj, ale nigdy nic nie ofiarują. Nie są zainteresowani przeżywaniem każdego momentu Mszy św. i nie mają daru do zaniesienia przed ołtarz Pana. Na końcu procesji szli Aniołowie, którzy byli dosyć smutni, z rękami splecionymi do modlitwy, ale ze spuszczonym wzro­kiem. To są Aniołowie Stróże ludzi, którzy są tutaj, ale którzy przyszli z obo­wiązku, bez pragnienia uczestniczenia we Mszy św. Aniołowie idą dalej smutni, ponieważ nie mają nic do złożenia na ołtarzu, poza własnymi modlitwami. (...) Nie zasmucaj swojego Anioła Stróża. Proś o wiele, nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich. Pamiętaj, że ofiara, która najbardziej podoba się Panu, to gdy samą siebie ofiarujesz jako ofiarę całopalną, tak, aby Jezus mógł przemienić ciebie przez Swoje zasługi. Co możesz ofiarować Ojcu sama z siebie? Nicość i grzech. Ojcu podobają się ofiary połączone z zasługami Jezusa.

    Nastąpił końcowy moment prefacji i kiedy wierni odmawiali; „Święty, Święty, Święty”, nagle wszystko, co znajdowało się z tyłu celebransów, zniknęło. Po lewej stronie, za arcybiskupem pojawiły się tysiące Aniołów. Ubrani byli w tuniki podobne do białych szat kapłanów czy ministrantów. Wszyscy oni uklękli z rękoma złożonymi do modlitwy i skłaniali głowy, oddając Bogu cześć. Słychać było piękną muzykę, tak jakby liczne chóry różnymi głosami śpiewały  uniesienie razem z ludźmi: „Święty, Święty, Święty.

    Nastąpił moment Konsekracji, cudu nad cudami. Za arcybiskupem pojawił się tłum ludzi. Wszyscy mieli na sobie tuniki w kolorach pastelowych. Ich twarze były promienne, pełne radości. Mogłoby się komuś wydawać (nie umiem powiedzieć dlaczego), że byli ludźmi w różnym wieku, ale ich twarze miały szczęśliwy wyraz i były bez zmarszczek. Klęknęli, podobnie jak przy śpiewie „Święty, Święty, Święty”, Matka Boża powiedziała: To są Wszyscy Święci i Błogosławieni. Pomiędzy nimi są dusze twoich krewnych, którzy już cieszą się oglądaniem Boga. Potem zobaczyłam Matkę Bożą, dokładnie po prawej stronie arcybiskupa, krok  za celebransem. Była zawieszona lekko nad podłogą , klęcza­ła ubrana w jasną, przeźroczystą, ale jednocześnie świetlaną niczym woda kry­staliczną tkaninę. Najświętsza Panna, ze złożonymi rękoma, spoglądała uważnie i z szacunkiem na celebransa. Mówiła do mnie stamtąd, ale cicho, prosto do serca, nie patrząc na moją twarz: Dziwi cię, że widzisz mnie stojącą za arcybiskupem, nieprawdaż? Tak właśnie powinno być.  Z całą miłością, jaką mój Syn mi daje, nigdy nie dał mi godności, jaką obdarzył kapłanów - daru kapłaństwa do uobecniania codziennego Cudu Eucharystii. Z tego powodu, czuję głęboki szacunek dla księży i dla cudu, jaki Bóg czyni przez ich posługę. To właśnie zmusza mnie do klęknięcia tutaj, za nimi.
 
    Przed ołtarzem pojawiły się cienie ludzi w szarych kolorach ze wzniesionymi rękoma. Maryja powiedziała: To są błogosławione dusze czyśćcowe, które czekają na wasze modlitwy, aby dokonało się ich oczyszczenie. Nie przestawaj­cie wstawiać się za nimi. Oni modlą się za was, ale nie mogą modlić się za sie­bie. To wy macie się za nich modlić, aby pomóc im wydostać się z czyśćca, aby mogli być z Bogiem i cieszyć się wiecznie Jego obecnością. Maryja dodała: Teraz widzisz, że jestem tutaj cały czas. Ludzie udają się na pielgrzymki, szukając miejsc, gdzie się objawiłam. To dobrze, ze względu na łaski, które tam otrzymają. Ale podczas żadnego z objawień, w żadnym innym miejscu, nie jestem bardziej obecna, niż w czasie Mszy św. Zawsze mnie znajdziesz u stóp ołtarza, gdzie odprawia się Mszę Św. U stóp tabernakulum trwam z Aniołami, ponieważ jestem zawsze z Jezusem.

    Widząc to piękne oblicze Matki oraz wszystkich innych z promieniującymi twarzami, złączonymi rękoma, czekających na cud, który powtarza się nie­ustannie, czułam się jakbym była w samym Niebie.   

    Celebrans wypowiedział słowa Konsekracji. Choć był człowiekiem normalnego wzrostu, nagle zaczął rosnąć i wypełniać się nadnaturalnym światłem, które otoczyło go i przybrało na sile wokół twarzy. Z tego powodu nie mogłam dostrzec jego rysów. Kiedy podniósł Hostię, zobaczyłam jego ręce. Na ich wierzchniej stronie miał jakieś znaki, które emanowały światłem. To był Jezus! W tym momencie Hostia zaczęła rosnąć i stała się wielka. Na Niej ukazała się cudowna twarz Jezusa spoglądającego na swój lud. Instynktownie chciałam skłonić głowę, ale Matka Boża powiedziała: Nie patrz na dół. Podnieś swój wzrok i kontempluj Go. Wpatruj się w Niego i powtarzaj modlitwę z Fatimy: „Panie, wierze, adoruje, ufam i kocham Ciebie. Proszę o przebaczenie dla tych, którzy nie wierzą, nie adorują, nie ufają i nie kochają Ciebie" (...) Teraz powiedz Mu, jak bardzo Go kochasz i składaj hołd Królowi królów. Wydawało mi się, że byłam jedyną osobą, na którą patrzył z ogromnej Hostii, ale zrozumiałam, że On w ten sposób, tj. z bezgraniczną miłością, patrzy na każdą osobę. Celebrans położył na ołtarzu Hostię i natychmiast wrócił do normalnych rozmiarów. Kiedy wypowiedział słowa konsekracji wina, pojawiła się światłość, ściany i sufit kościoła zniknęły. Wtedy zobaczyłam zawieszonego w powietrzu Jezusa Ukrzyżowanego. Byłam w stanie kontemplować Jego twarz, pobite ramiona i pokaleczone ciało. Z prawej strony piersi miał ranę, z której wytryskiwała krew w lewym kierunku, oraz coś, co przypominało wodę, ale było bardzo błysz­czące, w prawym kierunku. Wyglądało to jak strumienie światła spływające na wiernych. W tym momencie Matka Boża powiedziała: To jest cud nad cudami. Pan nie jest skrępowany ani czasem ani miejscem. W momencie Konsekracji całe zgromadzenie jest zabierane do stóp Kalwarii w chwili ukrzyżowania  Pana Jezusa.
    Kiedy mieliśmy odmawiać Ojcze nasz, Pan Jezus, po raz pierwszy podczas celebracji, odezwał się do mnie: Poczekaj, chcę, abyś modliła się z najgłębszego wnętrza, z jakiego tylko możesz wołać. Przypomnij sobie osobę czy osoby, które najbardziej cię w życiu zraniły i wyrządziły ci krzywdę, tak abyś mogła objąć je swoim sercem i powiedzieć im:
    „W imię Jezusa Chrystusa przebaczam wam i życzę pokoju. W imię Pana Jezusa, proszę, abyście mi przebaczyli i życzyli pokoju”. Jeśli osoba zasłużyła na ten pokój, otrzyma go i poczuje się lepiej. Jeśli nie jest w stanie otworzyć się na niego, to powróci on do twojego serca. Ale nie chcę, abyś otrzymywała czy ofiarowała pokój, kiedy nie jesteś w stanie przebaczyć i doświadczyć go najpierw w swoim sercu. Uważaj, co czynisz - mówił Pan Jezus - powtarzasz w Ojcze nasz: „odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom". Jeśli możesz przebaczyć, ale nie możesz zapomnieć, jak mówi wiele osób, stawiasz warunki Bożemu przebaczeniu. Mówisz: „Przebacz mi tylko tak, jak ja jestem w stanie przebaczyć, ale nie więcej”.

    Arcybiskup powiedział: ... „obdarz nas pokojem i jednością”, a potem „pokój Pański niech zawsze będzie z wami”. Nagle zobaczyłam, że pomiędzy niektórymi ludźmi znajdowało się bardzo intensywne światło. Prawdziwie odczułam obecność Pana Jezusa w tym świetle. To On przekazał mi Swój Pokój, ponieważ w tym momencie byłam w stanie przebaczyć i wyrzucić z mojego serca wszystkie żale wobec innych ludzi. Jezus pragnie dzielić ten moment radości  razem z  nami  i  życzyć  Swojego Pokoju.

    Nastąpił moment Komunii Św. celebransów. Kiedy arcybiskup przyjął Komunię Św. Matka Boża powiedziała: Powtarzaj ze mną: „Panie,błogosław kapłanom, pomóż im, oczyść ich, kochaj ich, opiekuj się nimi i wspieraj ich Swoją Miłością”. Ludzie zaczęli opuszczać ławki, aby przystąpić do Komunii Św. Nastąpił wielki moment spotkania. Pan powiedział do mnie: Poczekaj chwilę, chcę, abyś coś zobaczyła. Wewnętrzny impuls kazał mi skierować wzrok na pewną osobę,, która wyspowiadała się przed Mszą św. Kiedy ksiądz umieścił Świętą Hostię na jej języku, blask światła, podobnego do czystego złota, przeszedł przez tę osobę, najpierw przez jej plecy, potem otoczył ją z  tyłu, następnie dookoła jej ramion, a na końcu dookoła głowy. Pan Jezus powiedział: Oto jak raduję się obejmując duszę, która przychodzi z czystym sercem, aby Mnie przyjąć. Głos Pana Jezusa był głosem szczęśliwej osoby. Kiedy poszłam przy­jąć Komunię Św., Pan Jezus powiedział do mnie: Ostatnia Wieczerza była momen­tem największej bliskości ze Mną. W tej godzinie miłości, ustanowiłem coś, co mogło być pojęte, jako największy akt obłędu w oczach człowieka — uczyniłem Siebie więźniem Miłości, ustanowiłem Przenajświętszy Sakrament . Chciałem pozostać z wami do końca świata, ponieważ Moja Miłość nie mogła znieść, że zostalibyście sierotami, wy, których kocham bardziej niż własne życie.
   ...„Powinniście  przewyższać w cnocie Aniołów i Archaniołów, ponieważ oni nie mają radości przyjmowania Mnie jako pokarmu, jak to jest w waszym przypadku. Oni piją kroplę ze źródła. Wy, którzy posiadacie łaskę przyjmowania Mnie, macie cały ocean."  Wróciłam na swoje miejsce i uklęknęłam.
Pan powiedział: Słuchaj. Chwilę później usłyszałam modlitwę siedzącej przede mną kobiety, która właśnie przyjęła Komunię Św. Jezus powiedział smutnym głosem: Słyszałaś jej modli­twę? Ani razu nie powiedziała, że Mnie kocha. Ani razu nie podziękowała Mi za dar, jaki jej dałem, zniżając Swoją Boskość do jej biednego człowieczeństwa po to, by przyciągnąć ją do Siebie. Ani razu nie powiedziała: „dziękuję Ci, Panie”, to była litania próśb. I tak robią prawie wszyscy, którzy przychodzą Mnie przyjąć. Umarłem z miłości i zmartwychwstałem. Z miłości czekam na każdego z was i z  miłości zostaję z wami.... Ale wy nie zdajecie sobie sprawy, że potrzebuję waszej miłości.
Pamiętajcie, że jestem Żebrakiem Miłości w tej wzniosłej dla duszy godzinie.
 
Kiedy celebrans miał udzielać błogosławieństwa Matka Boża powiedziała: Bądź uważna. Robisz jakiś stary znak, zamiast Znaku Krzyża. Pamiętaj, że to błogosławieństwo może być ostatnie, jakie otrzymujesz z rąk kapłana. Kiedy wychodzisz z kościoła, nie wiesz, czy umrzesz, czy nie. Nie wiesz, czy będziesz miała okazję otrzymać błogosławieństwo od innego kapłana. Te  konsekrowane ręce dają tobie błogosławieństwo w Imię Trójcy Przenajświętszej. Dlatego zrób Znak Krzyża z szacunkiem, tak jakby to miał być ostatni w twoim życiu.
 
 

Uwagi maluczkich:  Powyższa wizja mistyczna Cataliny Rivas mówi wyraźnie, że w chwili Konsekracji - przemiany chleba w Ciało Chrystusa i wina w Krew Chrystusa, całe zgromadzenie uczestniczące we Mszy Św. przenoszone jest na Kalwarię w chwili ukrzyżowania Pana Jezusa.
 
W Świętej Tradycji było tak że w świątyniach Krzyż z Ukrzyżowanym zawieszony był w centralnym miejscu u góry świątyni np. (ramka poniżej), co wskazywało na Ofiarę Chrystusa na Golgocie.
 
                                                      Golgota – znaczy po hebrajsku miejsce czaszki.  
 

 
  
 
<<<  krzyż zawieszony na sklepieniu świątyni, po
prawicy Chrystusa stoi Matka Boża, po lewej św. Jan                                  
<<< czaszka ( w powiększeniu) pod Krzyżem Chrystusa
 
                  GOLGOTA W BAZYLICE MARIACKIEJ W GDAŃSKU                                                                
                                
 
 
   Ludzie w takich świątyniach czcili Boga w Duchu i Prawdzie, nie do pomyślenia w tamtych czasach było zwiedzanie świątyń i koncertowanie w nich. W czasach Świętej Tradycji na środku ołtarza był postawiony  Krzyż aby kapłan – ofiarnik, i lud Boży mogli skupić swoją uwagę na tym co dzieje się na ołtarzu, i doświadczyć wielkiej Mocy zbawczej płynącej z Krzyża. Kiedy powrócimy do Świętej Tradycji otrzymamy od Boga Prawdziwy Pokój dla naszych dusz umęczonych tym niespokojnym światem, ponieważ będzie wypełniona Wola Boża. Uczyńmy tak aby Bóg nam błogosławił.
 
 
 
                                                            
<<< Polecamy wspaniałą książkę opisującą dobrodziejstwa
         jakie przynosi Msza Św. dla każdego człowieka.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
_____________________________________________________________________________________
 
 
Co prorocy mówią o Mszy Św.

    Zofia Nosko "CENTURIA"  z książki   „ORĘDZIA ZBAWIENIA”. tom II.
Fragmenty orędzi Pana Jezusa i Matki Bożej do „Centurii”  zamieszczonych w książce pt.
„ORĘDZIA ZBAWIENIA”. tom II
 
 
 
 
 
 
[195.] 18.06.1984r. W czasie Mszy świętej, oczami duszy, ujrzałam coś, czego początkowo nie mogłam zrozumieć. Ujrzałam błękit prześwietlony niezmierzoną jasnością od nieba aż do ziemi, przesycony
jak gdyby mgłą srebrzystą, obejmującą cały ołtarz. Gdzieś bardzo wysoko ujrzałam wielkie światło, które płonęło blaskiem Najświętszej Bożej Chwały. Od szczytu tej wielkiej, pięknej Jasności aż do ołtarza, przy którym była odprawiana Msza Święta biegła złota, lśniąca drabina, spowita różami złoto-różowymi. Po tej drabinie schodzili ku ołtarzowi Aniołowie Boży w skrzących się, śnieżno-białychszatach. Było ich miliony, wszyscy w jednym wieku, jak gdyby młodzieńcy dwudziestoletni, bardzo piękni, szlachetni. Wszyscy mieli dłonie pobożnie złożone. Inni Aniołowie z czarami złotymi, wypełnionymi modlitwą kapłana i wiernych, szli w górę tą drabiną. Wszystko było święte, majestatyczne. W czasie Podniesienia widziałam Pana Jezusa przybitego do krzyża, z rozpostartymi ramionami, bardzo skrwawionego, umęczonego, w koronie cierniowej na głowie. Swoją umęczoną głowę skłaniał to na prawą, to na lewą stronę, to opuszczał umęczoną na pierś. Oddychał z trudem i ciężko, usta i język były bardzo spieczone, popękane, krew strumyczkami płynęła, na wargach była częściowo skrzepła. Matka Najświętsza stała po prawej stronie ołtarza, piękna, cała w jasności wielkiej. Wszystko wokoło jaśniało i błyskało. Aniołowie w czasie
Podniesienia klęczeli i skłaniali głowy nisko. Po Przeistoczeniu, gdy kapłan uniósł Hostię świętą, mając udzielić Ją wiernym, widziałam wielkie błyski i jasność. Majestat Boży promieniujący z Hostii. Pan Jezus stał ponad głową kapłana, cały jaśniejący pięknym blaskiem, zwycięski, radosny. W tym czasie nie widziałam drabiny złotej, ale zlewający się z góry, z Nieba szeroki promień złocisty Łaski Bożej. Promień ten biegł od Światła, gdzieś bardzo wysoko z Nieba na Najświętszą głowę Chrystusa Pana i ołtarz. Pan Jezus z największą miłością, jaką można sobie wyobrazić, obejmował głowę kapłana obiema dłońmi i kreślił na niej duży krzyż. O, jakże bardzo kocha Pan Jezus swoich kapłanów! To było coś najpiękniejszego. Był w tej chwili ojcem, bratem i kapłanem, Królem wieków. Potęga, Chwała i Majestat Boży obejmowały cały ołtarz. Zrozumiałam, że dla Pana Jezusa nie ma rzeczy niemożliwych. Gdyby chciał, cały świat rozpadłby się na atomy i na Jego Święte Słowo, stworzony by został ponownie w najdrobniejszym detalu. Nikt z was nie wie, nie pojmuje przed Kim stajemy. Kogo pożywamy o, jakże wielki jest Pan Bóg Święty! Wówczas powiedział mi głos: Niebo i ziemia drży przed potęgą Jezusa Chrystusa. Zapamiętaj, On jest Początkiem i Końcem wszystkiego. W Nim i przez Niego wszystko stworzone, to jest Drabina Jakubowa, trwa przez wszystkie wieki. Królestwo Boże i Boża Potęga łączy się i wspomaga w chwili Przeistoczenia chleba w Najświętsze Ciało i wina w Najświętszą Krew Chrystusa, wspomaga każdego kapłana mocą i łaską Swoją Świętą. To jest ten moment, o którym mówi Pan Jezus: „Ujrzycie Aniołów zstępujących na Mnie i wstępujących do Nieba”. Aniołowie święci służą Panu Jezusowi w największym uniżeniu. Kapłan, w chwili gdy podnosi Chrystusa Pana, jest cały jaśniejący i jak gdyby prześwietlony tysiącem słońc. Kielich sieje złotym blaskiem, zmieniając się w Chrystusa Ukrzyżowanego. O, jakże piękna i święta jest ta chwila. Jak trudno jednak oczami zwykłymi, materialnymi ujrzeć to piękne, niepojęte Przeistoczenie. A jednak Ono się stale dokonuje, trwa, łączy Niebo z ziemią, obmywa winy i grzechy, usuwa zło, wiąże i umacnia prawo i Przykazania Boże w sercach wiernych ludzi. Niepojęta jest chwila Najświętszego Przeistoczenia, ponad wszystko święta. Ileż Aniołów, jaśniejących Bożą Chwałą, klęczy wkoło ołtarza! Jakaż jasność i blask biją od nich! A Pan Najświętszy, Jezus Chrystus staje się na te chwile tym, który był na Górze Golgocie. Jego samotność i ból nie ma granic, cierpienie przerażające obejmuje całą postać. Ale już przy Komunii świętej kapłana i wiernych, stoi w śnieżnobiałej szacie, zwycięski, pełen radości, miłości i miłosierdzia, jako triumfator zbawienia wiecznego. Miłość z Serca Pana Jezusa rozlewa jasne promienie wiecznego zbawienia i życia na kapłana i cały wierny lud Boży. Amen.
 
 
 

       Doktor Kościoła Św.Tereska
               od Dzieciątka Jezus

Ryt Ofiary Mszy Świętej zmieniony, wersety pousuwane,              obce wtrącenia.

 
 
 [25.05.1984r.] „Po skończonych modlitwach wieczornych miałam iść
 spać, gdy nagle ocza­mi duszy, ujrzałam św. Tereskę od Dzieciątka
 Jezus. Była zatroskana, powiedziała mi:
 «Siadaj i pisz, co mam ci przekazać. Podeprzyj drzwi i zawieś na
 zawias;  są obecnie na jednym zawiasie».
 Zapytałam: «Jakie drzwi są na jednym zawiasie, ja Ciebie nie 
 rozumiem». Święta mi odpowiedziała: «Msza Przenajświętsza jest 
 drzwiami na jednym zawiasie, jest troską Najświętszego Serca Pana
 Jezusa. Kanon Mszy Świętej jest znieważony, wersety pousuwane, w 
 czasie sprawowa­nia Mszy Świętej są obce wtrącenia. Potężne modlitwy 
 Mszy Przenajświętszej, które skuwały swoją świętą mocą złe siły
 szatana, a jego ideologia je usunęła - muszą być przywrócone.
 Niech nie szukają we Mszy Świętej nowoczesnoś­ci i przeżyć, jak w
 stanach narkotycznych.
Mszę Świętą trzeba rozważać realnie, z rozwagą, z prawdziwą modlitwą. 
   Msza Święta jest największą Ofiarą, którą dokonał jedyny raz Pan Jezus
na Ołtarzu Krzyża, przelewając swoją Krew Najświętszą za ludzkość.
  Msza Święta odprawiana w Bożych świątyniach, jest wielką Świętą Pamiątką Męki Chrystusa Pana i Odkupienia każdego człowieka. Czyż może być coś na świecie, co mogłoby równać się, lub przewyższać te Najświętszą Chwilę? Nie ma, bo w chwili Przeistoczenia chleba na Ciało Pana Jezusa, ucieleśnia się w nim sam Syn Boży, Jezus Chrystus. I wino zostaje przemienione w Najświętszą Krew Chrystusa Pana. Nie ma nic bardziej wzniosłego i wielkiego na całym świecie, nic bardziej radosnego, napełniającego człowieka życiem wiecznym, mocą i pokojem.
  Tylko Msza Święta. Ona jest pulsem świata, bez Niej nastąpiłyby ciemności złego ducha, uwiędłoby życie duszy, serca zostałyby napełnione trwogą i złością szatana. Msza Święta i modlitwa łączy ziemię z Niebem, jest triumfem Pana. Amen »”.
 

Uwagi wiernych :  Tylko Msza Trydencka spełnia powyższe kryteria wymienione przez Św.Tereskę  
                                 od  Dzieciątka Jezus. Trzeba powrócić do starej Mszy, wtedy moc szatańska będzie
                                 związana i nastanie Boży Pokój.
 
 
Ps. Papież Benedykt XVI chce Mszy Św. wg starego rytu , dlatego powoli , z mądrością Bożą otwiera furtki  duchowieństwu  do sprawowania tej Najświętszej Ofiary, zachęca też wiernych do słuchania takiej Mszy Św., papież wie że w ten sposób wzrośnie pobożność , i Bóg będzie należycie uczczony.
 
Czyni to w tym dokumencie Motu proprio Summorum Pontyficum :
 
  Do wydruku pdf                                   
 
 
 
Bł. Anna Katarzyna Emmerich.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
                                                         Obraz Męki Chrystusa we Mszy Św. Trydenckiej.                                                        wg. wizji mistycznych Błogosławionej Anny Katarzyny Emmerich:
 
To czyni Kapłan :
To czyni Chrystus:
1. Idzie do ołtarza.                                                                                        
2. Rozpoczyna Mszę Św. 
 
3. Odmawia Confiteor.    
 
4. Przystępuje do ołtarza i całuje takowy. 
 
5. Idzie na stronę Epistoły.  
 
6. Czyta Introit.      
 
7. Idzie ku środkowi ołtarza i odmawia Kyrie.       
 
8. Mówi:  Dominus vobiscum. 
 
9. Czyta Epistołę.    
 
10. Odmawia w środku ołtarza: Munda cor meum.  
                 
11. Czyta  Ewangelię.  
             
12. Odkrywa kielich. 
 
13. Ofiaruje chleb i wino.
 
14. Przykrywa kielich. 
 
15. Umywa ręce.  
 
16. Mówi: Orate fratres.    
 
17. Odmawia ciche modlitwy.  
      
18. Odmawia Prefację i Sanctus. 
 
19. Sprawuje Memento za żywych. 
 
20. Modli się po cichu.  
 
21. Błogosławi ofiarę chleba i wina znakiem krzyża.
 
22. Podnosi Świętą Hostię.
 
23.Podnosi kielich. 
 
24. Modli się znowu po cichu. 
 
25. Mówi głośno: Nobis quoque, peccatoribus.   
 
26.Odmawia Pater noster.
 
27. Łamie i dzieli Hostię. 
 
28. Wpuszcza mała cząstkę Hostii do kielicha
 
29. Mówi:  Agnus  Dei.
 
30. Przyjmuje Komunię Świętą.
 
31. Wyczyszcza kielich.
 
32. Przykrywa na powrót kielich. 
 
33. Mówi: Dominus vobiscum.
 
34. Odmawia ostatnie modlitwy.
 
35. Mówi ostatni raz: Dominus vobiscum 
 
36. Udziela ludowi błogosławieństwa.  
 
37. Mówi: Ite missa est i odmawia, ostatnią Ewangelię.
 
1. Idzie na Górę Oliwną.
 
2. Rozpoczyna się modlić.
 
3.Upada i poci się krwawym potem.
 
4. Zdradzony pocałunkiem Judasza.
 
5. Pojmany i w więzach zawiedziony do Annasza.
 
6. Przed Annaszem fałszywie oskarżony
 
7. Zaprowadzony do Kajfasza, gdzie Piotr zapiera się Go 3 razy
8. Spojrzawszy na Piotra, nawraca go.
 
9. Prowadzony do Piłata.
 
10. Zaprowadzony do Heroda i przez tegoż wyszydzany.
11.Na powrót przyprowadzony, do Piłata i przed, nim
oskarżony.
12. Haniebnie obnażony.
 
13. Okrutnie ubiczowany.
 
14. Cierniem ukoronowany.
 
15. Niewinnym uznany przez Piłata.
 
16. Piłat okazuje Go ludowi, mówiąc - Ecce homo!
 
17. Opluty i wyszydzony.
 
18.Stawiony niżej mordercy Barabasza i skazany na śmierć krzyżową.
19.Niesie krzyż na górę Kalwarii.
 
20. Spotyka Matkę Swą, święte i pobożne niewiasty.
 
21. Przybity do krzyża.
 
22. Wywyższony na krzyżu.
 
23. Przelewa Krew Świętą z Pięciu Ran.
 
24. Widzi pod krzyżem Swą zbolałą Matkę.
 
25. Modli się na krzyżu za ludzi.
 
26.Wypowiada na krzyżu 7 słów.
 
27. Oddaje Bogu ducha i umiera.
 
28. Zstępuje do otchłani.
 
29. Wielu uznaje w Nim Syna Bożego.
 
30. Złożony do grobu.
 
31. Namaszczony przez pobożne niewiasty.
 
32. Powstaje z martwych.
 
33. Pojawia się Matce Swej i uczniom.
 
34. Pojawia się uczniom Swym i naucza ich jeszcze przez 40dni.
35. Żegna się z uczniami i wstępuje do Nieba.
 
36. Zsyła Ducha świętego.
 
37. Rozsyła Apostołów na cały świat, by opowiadali
Ewangelię.

 
 
 
 
 
Pouczający film który pokazuje co się dzieje we Mszy Św. Trydenckiej na podstawie filmu Pasja w reżyserii
Mela Gibsona który wzorował się na (przedstawionych wyżej)  wizjach bł. Anny Katarzyny Emmerich :

                                                                                                                   
 
 
  77 pożytków wynikających z pobożnego uczestnictwa we Mszy Świętej
1. Dla twego zbawienia zsyła Bóg Ojciec swego Syna.
2. Duch Święty przemienia chleb i wino w prawdziwe Ciało i Krew Chrystusową.
3. Syn Boży zstępuje i kryje się pod postacią Hostii św.
4. A nawet tak się poniża, że i w najmniejszej odrobinie Hostii św. jest obecny.
5. Dla twego zbawienia odnawia On tajemnicę swego Wcielenia.
6. Rodzi się na nowo w każdej Mszy św.
7. Dla twego dobra odprawia na ołtarzu nabożeństwa, które odprawił na ziemi.
8. Odnawia mękę swoją, abyś mógł mieć w niej udział.
9. Przelewa duchowym sposobem najświętszą Krew swoją i ofiaruję ją Bóstwu za ciebie.
10. Tą samą krwią skrapia twą duszę aby wydała obfity plon
11. Dla ciebie ofiarowuje się Chrystus jako całopalenie, składając taką cześć Bóstwu, jaka mu się godzi od wszelkiego stworzenia.
12. Składając Bogu tę część, wyświadczysz Mu cześć, którą składać zaniedbałeś.
13. Umiera ponownie duchowym sposobem i życie dla nas poświęca
14. Za ciebie ofiarowuje się Chrystus, jako ofiara chwały i nagradza to, coś w chwaleniu Boga zaniechał.
15. Ofiarowując Bogu tę chwałę Chrystusa, większą Mu oddajesz chwałę od chwały, którą Mu składają Aniołowie
16. Za ciebie ofiarowuje się Chrystus, jako najdoskonalsza ofiara dziękczynna i nagradza to, coś w dziękczynieniu zaniechał.
17. Ofiarowując Bogu to dziękczynienie Chrystusa, wywdzięczasz Mu się za wszelkie dobrodziejstwa, które tobie wyświadczył.
18. Za ciebie ofiarowuje się Chrystus jako ofiara pojednawcza i przywraca ci przyjaźń zagniewanego Boga.
19. Chrystus czyni zadość za niejedno twoje lenistwo, przez które zaniechałeś spełnienia wielu dobrych uczynków.
20. Poprawia wiele twych opieszałości, których dopuściłeś się niekiedy niedbałym spełnianiem twych obowiązków.
21. Przebacza grzechy niewiadome i zapomniane, których się nigdy nie spowiadałeś.
22. Ofiarowuje się jako ofiara zadośćuczynienia, spłacając część twej winy i kary.
23. Każdą Mszą św. odpokutujesz więcej kary, niż innymi uczynkami pokutnymi.
24. Chrystus daruje tobie część swych zasług, które Bogu ofiarować możesz za swoje grzechy.
25. Chrystus ofiarowuje się za ciebie jako ofiara błagalna i błaga za tobą tak serdecznie, jak błagał na krzyżu za swych nieprzyjaciół.
26. Jego Rany i najświętszą Krew przelana co do kropli woła dla ciebie o miłosierdzie i zbawienie. Jego Serce jednym uderzeniem błaga o nawrócenie dla grzeszników, drugim o wytrwanie dla sprawiedliwych.
27. Gdybyś tego dnia zmarł, coś wysłuchał Mszy św., Pan Jezus byłby przy twoim skonaniu, jakoś ty był podczas Mszy świętej u Niego. W najświętszej Ofierze mamy źródło żywej wody, ustawicznie tryskające na żywot wieczny.
28. Nabożne słuchanie Mszy św. krzepi słabych, pociesza strapionych.
29. Modlitwa, którą odmawiasz we Mszy świętej, daleko jest skuteczniejsza od modlitwy, odprawionej poza nią gdyż Chrystus łączy ją z swoimi i ofiarowuje swemu Ojcu.
30. Wszyscy obecni Aniołowie modlą się także z tobą, ofiarowując Bogu mizerną twą modlitwę.
31. Kapłan czyta Mszę św. za ciebie, mocą której szatanom wzbroniony przystęp do Ciebie.
32. Czyta także swoją Mszę św. za ciebie, ofiarowując ją Bogu za twoje zbawienie.
33. Kiedy słuchasz Mszy św., jesteś duchowym duchownym sposobem kapłanem i Chrystus udziela ci władzy ofiarowania Mszy św. dla siebie lub dla innych.
34. Gdy ofiarowujesz Mszę św., dasz Przenajświętszej Trójcy dar najprzyjemniejszy, tak drogi, że wart więcej nad niebo i ziemie.
35. Ofiarowaniem Mszy św., tak wielki Bogu wyświadczasz honor, jakiego Bóg jest godzien.
36. Tym ofiarowaniem sprawiasz Przen. Trójcy nieskończoną radość.
37. Ten dar tak zacny, ofiarowujesz jako dar twój, ponieważ Pan Jezus go tobie darował.
38. Słuchając Mszy św., spełniasz dzieło najwznioślejszego nabożeństwa.
39. Wyświadczasz człowieczeństwu Chrystusa najwyższą przysługę i upodobanie.
40. Przezeń uczcisz mękę Pańską, najlepiej i siebie uczynisz uczestnikiem jej owoców.
41. Tym nabożeństwem uczcisz także Matkę Boską i pomnożysz Jej radość.
42. Wszystkich Aniołów i Świętych słuchaniem Mszy św. więcej uczcić możesz, niż innymi modły, choćby najliczniejszymi.
43. „Jeżeli żalem przejęci idziemy na Mszę św. i Bogu ją ofiarowujemy, daje się Pan przebłagać jej ofiarowaniem, udziela łaski daru pokuty i odpuszcza grzechy i wszystkie występki chociażby największe (Tridentinum sesio 22 C.2.) (Postanowienia wyznania grzechów na spowiedzi trzeba się starać o ile możności wkrótce dopełnić)
44. Cnotliwy i obecny podczas Najświętszej. Ofiary, zachowując się w drodze prawości, wzrasta ciągle w zasługi i łaski, które go coraz milszym czynią Bogu.
45. Nabożnym słuchaniem Mszy św. wypełniasz w wysokim stopniu akt św. wiary i wysługujesz sobie przez to wielką nagrodę.
46. Padając na kolana na widok Hostii św. i kielicha, wypełniasz najprzedniejszy akt adoracji.
47. Dostępujesz zaszczytu oglądania Chrystusa utajonego w Hostii św. i być widzialnym przez Niego.
48. Ilekroć spoglądasz nabożnie na Hostię św., tylekroć zasługujesz na szczególną nagrodę w niebie.
49. Św. Kongregacja Odpustów udzieliła dekretem z 18 maja 1907 r. odpustu siedmiu lat i siedmiu kwadragen tym wszystkim, którzy z wiarą, miłością i nabożeństwem popatrzą się w czasie Podniesienia na Najświętszą Hostię i wymówią słowa: Pan mój i Bóg mój.
50. Podczas podniesienia we Mszy św. Krew Chrystusa spływa na dusze i umysły obecnych. Pobożnych uwesela, oczyszcza, zasila, umacnia, a bezbożnych usiłuje nawrócić.
51. „Kiedy dusza otrzymuje tę Krew, dostępuje takiej godności, jakby została przyodziana kosztowną szatą, a nawet tak cudnie jaśnieje i świeci, że gdybyś blask duszy mógł zobaczyć pokropionej tą Krwią Najświętszą uwielbiałbyś ją jako bóstwo”. (św. Magdalena de Pazzi in monitis vitae eius annexis c.14).
52. Widzę we Mszy św. ponawiane dowody miłości Chrystusa ku ludziom zastanawiamy się nad Jego życiem na ziemi, w czym znajdujemy bodziec do naśladowania Go, do chętnego poddaniem woli Bożej dźwigania krzyża, do udoskonalenia intencji w naszych sprawach.
53. Gdy rozmyślasz Mękę Pańską, więcej zasług zyskujesz, niż gdybyś w tym dniu pościł o chlebie i wodzie i do krwi się biczował. Bł. Angela z Foligno z ust Pana Jezusa usłyszała raz te słowa:
„Błogosławionymi jesteście, którzy tkliwym a rzewnym uczuciem przechowujecie pamiątkę Męki Mojej, która wszystkich wieków jest cudem, zbawieniem, życiem dusz zbłąkanych i jedyną ucieczką grzeszników. A ponieważ płakaliście ze Mną, podzielicie też królestwo, zmartwychwstanie i chwałę moją, którą nabyłem ceną cierpień okrutnych i zawsze dziedzictwem Mojem cieszyć się będziecie”.
54. We Mszy św. w duchowy sposób będziesz posilony i napojony Ciałem i Krwią Chrystusa Pana.
55. Otrzymujesz błogosławieństwo kapłańskie, a Chrystus zatwierdza je w niebie.
56. Pilnym i częstym słuchaniem Mszy św. wyjednasz sobie błogosławieństwo Boże w dobrach duchownych i doczesnych.
57. Przez nią uchronisz się od wielu nieszczęść, w które upadłbyś inaczej.
58. Kto słucha Mszy św., uwolniony jest od wielu klęsk i niebezpieczeństw. Aniołowie go bardziej kochają i strzegą.
59. Przez nią nabierasz siły do zwalczania pokus, które by cię inaczej przemogły.
60. Nabożnym słuchaniem Mszy św. otrzymujemy więcej zasług, aniżeli oddając wszystek majątek ubogim, aniżeli odbywając pielgrzymkę do najcudowniejszych miejsc na świecie. (Św. Bernard).
61. Dla przyjaciół twoich nic pożytecznego uczynić nie możesz, jak że za nich Mszy św. wysłuchasz i ofiarujesz ją.
62. Dobroczyńcom twoim wywdzięczysz się stokrotnie wysłuchaniem za nich Mszy św.
63. Cierpiącym, chorym i konającym najlepszą sprawisz pociechę wysłuchaniem Mszy św. A ofiarowując Bogu Ojcu wiele razy po Podniesieniu: Krew, Oblicze P. Jezusa i skarb Kościoła św. za konających, możesz tysiące dusz ochronić od piekła.
64. Ojciec św. Pius X dnia 26 października 1907 r. udzielił sto dni odpustu kapłanom, odprawiającym Msze św., jako też wszystkim wiernym obecnym na Mszy św., jeśli wtedy polecą Bogu grzeszników całego świata, będących właśnie w konaniu i tego dnia mających umrzeć. Odpust ten ofiarować można za dusze czyścowe. (Kongr. Odp. 10 grudnia 1907 r.).
65. Wielu grzesznikom ofiarowaniem Mszy św. możesz wyjednać nawrócenie.
66. Słuchaniem Mszy św. wszystkim prawowiernym chrześcijanom wiele do zbawienia uprosić możesz.
67. Słuchaniem Mszy św. może ochłodzić męki biednym duszą czyśćcowym.
68. Jeżeli za dusze twych krewnych, przyjaciół nie możesz dać na Msze św., możesz ich wybawić przez słuchanie Mszy świętej.
69. Nieprzebranym skarbem jest Msza św. Nabożnym wysłuchaniem jednej, więcej się wzbogacić możesz, niż wszystkim innym w świecie, gdyż przezeń wypełniasz najlepszy z dobrych uczynków.
70. Im więcej uczynisz intencji we Mszy św. tym więcej zyskasz.
71. Jedna za życia twego wysłuchana Msza święta, więcej tobie pożytku przyniesie, jako wiele ich, które po twej śmierci za ciebie będą czytane.
72. Każdą Mszą św. zyskujesz sobie łaskę szczęśliwej śmierci.
73. Przy śmierci twojej pocieszą cię wysłuchane Msze i silna w tobie wywołują ufność w miłosierdzie Boże.
74. Za wysłuchanie Mszy św. odbierzesz pomoc i pociechę w ostatniej twojej potrzebie od Aniołów i Świętych. Pan Jezus powiedział świętej Matyldzie, że każdemu w godzinę śmierci tyle przyśle Świętych z pociechą i pomocą, ile on wysłuchał nabożnie Mszy św.
75. Msze św., któreś nabożnie wysłuchał, pójdą z tobą przed sąd Boży i uproszą łaskę u surowego Sędziego.
76. Spodziewać się możesz krótkiego i łagodnego czyśćca, ponieważ wielu Mszami wysłuchanymi już wypłaciłeś większą część twoich kar.
77. W Niebie czeka cię za wysłuchanie Mszy świętej szczęście wiekuiste i wysoki stopień chwały Bożej, bo każda wysłuchana Msza posuwa cię wyżej w Niebie i powiększa przeto twoją szczęśliwość.
 
NIHIL OBSTAT Die Martii 1921 Adalbertus Siedlecki Cenzor librorum.
Pozwalamy drukować Z Książęco - Metropolitalnej Kurji Kraków, dnia 31 marca 1921
† Adam Stefan Władysław Miś.kanclerz
Pozwalamy drukować Z Książęco - Metropolitalnej Kurji Kraków, dnia 26 września 1927
† Adam Stefanks. A.Obrubański kanclerz s. 59-67
Do wydruku w pdf :
 


Msza Św. w mistyce str. 1,2 - wizja Zofii Nosko " Centurii "

Msza Św. w mistyce str. 3,4 - wizja A.K. Emmerich o Mszy Św. Trydenckiej 
77 pożytków wynikających z pobożnego słuchania Mszy Świętej